To ja wrzucę kilka skrzydlatych z obu świątecznych spacerków do "mojego" lasku
Sikorki (bogatki, modraszka, a to w krzaczorach to chyba sikora uboga), kos, kowalik w dziupli (chyba - sorry za jakość!), a na samym dole sąsiedzi: do sójki podleciał dzięcioł - nie zmieniałam rozmiaru, bo na miniaturze ciężko dostrzec
Jako, że na drzewach nie ma jeszcze liści, dość łatwo jest dostrzec śpiewaków
Gorzej z nadążeniem i namierzeniem obiektywem. Ruchliwe towarzystwo
Ze spacerku przywlokłam także sójcze piórka Tym razem nie wyrwałam ich właścicielce... oddała po dobroci
wydaje mi się, że coś z kosowatych, ale to by było na tyle jeśli chodzi o moją ornitologiczną wiedzę
i już od 4 lat próbuję zrobić zdjęcie temu cudakowi, który jest prześliczny http://en.wikipedia.org/wiki/Red-winged_Blackbird, ale niestety jest tak strasznie ruchliwy, że nie potrafię go złapać w obiektywie
A moja wiedza ornitologiczna, Madziarko, jest też pełzająca. Obłożyłam się książkami i próbuję na tyle pokojarzyć nazwy, by w lesie odróżnić wronę od wróbelka A tak poważniej, to najpierw poluję, a potem w domowym zaciszu próbuję jakoś zidentyfikować ofiarę na podstawie licznych opisów i obrazków
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum