lurex.info Strona Główna
 FAQ   Szukaj   Użytkownicy   Grupy   Rejestracja   Profil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości   Zaloguj 


Poprzedni temat «» Następny temat
Krzyżtopór - zamek
Autor Wiadomość
Meva
Junior Admin

Dołączył: 29 Paź 2007
Posty: 491
Wysłany: 12 Maj 2009   Krzyżtopór - zamek

z ciekawostek o Krzyztoporze:

http://miasta.gazeta.pl/k...91,5004605.html - na szczescie konserwator nie zezwolil...

i dalej:

Cytat:
Dzień dobry Państwu!

Nazywam się Maciej Jamroży i wraz z moją przyjaciółką Agnieszką Puchyr studiujemy na wydziale: Architektury i Urbanistyki – Politechniki Krakowskiej im. Tadeusza Kościuszki.

W roku akademickim 2006/2007 otrzymaliśmy interesujące zadanie, z ramienia instytutu:
Historii Architektury i Konserwacji Zabytków – Politechniki Krakowskiej.
Podjedliśmy próbę rekonstrukcji zamku Krzyżtopór w Ujeździe w czasach dawnej świetności.

Przez cały semestr staraliśmy się jak najlepiej wykonać powierzoną nam pracę, pod kierunkiem: dr inż. arch. Anny Bojęś-Białasik oraz mgr inż. arch. Elżbiety Frankowskiej-Cząstki tworzyliśmy poszczególne elementy naszego opracowania. Powstały liczne widoki, elewacje, przekroje, początkowo w wersji odręcznej stopniowo przechodząc do techniki elektronicznej.

Naszą bazą materiałów stała się nie tylko literatura, bowiem znakomitą część danych otrzymaliśmy od pracowników politechniki. Osób bezpośrednio związanych z zamkiem w Ujeździe i żywo zainteresowanych postępami naszej pracy.
Do zebrania materiałów przyczynił się między innymi : dr hab. inż. arch. Jan Kurek oraz cały instytut Konstrukcji Budowlanych, który na początku roku wykonywał wnikliwą inwentaryzację stanu istniejącego dla zamku Krzyżtopór.

Zdobyliśmy dzięki tym wszystkim osobą, olbrzymią ilość wszelkich materiałów, rysunki, wymiary, detale. Na podstawie tego wszystkiego udało nam się stworzyć elektroniczną wersję rysunków, początkowo szczegółów, elewacji, aż wreszcie elektroniczny model całego zamku.

Dzisiaj my, autorzy niniejszej rekonstrukcji, chcielibyśmy przedstawić Państwu wyniki naszej pracy…
Mamy również nadzieję, iż nasze opracowanie spodoba się osobą, które cześć życia związały z tym przepięknym zabytkiem architektury – zamkiem Krzyżtopór.

Z wyrazami szacunku
Agnieszka Puchyr i Maciej Jamroży




i jeszcze to: http://mazi025.ovh.org/galeria/



http://krzyztopor.webpark.pl/ciekawostki.html
_________________
Ostatnio zmieniony przez [Krzyho] 10 Marzec 2010, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
[Krzyho] 
Junior Admin


Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 463
Wysłany: 10 Marzec 2010   Krzyżtopór - zamek

Zamek Krzyżtopór

"Przed powstaniem Wersalu była to największa budowla pałacowa w Europie. Zbudowana została według kalendarza - z czterema basztami, bo tyle jest pór roku, z 12 wielkimi salami, 52 komnatami i 365 oknami. "

http://kielce.gazeta.pl/k...91,4288704.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BCtop%C3%B3r

http://www.krzyztopor.org.pl/



i kilka fotek z naszego zeszłorocznego wypadu :)




w końcu przeniosłem ;)
 
 
 
AlVi
Admin


Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 1142
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 10 Marzec 2010   

:wink:
 
 
wlodas54 
Fotoszpec ;)


Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 448
Wysłany: 27 Sierpień 2010   

jak ja kocham takie klimaty..... bedzie czas sie tam wybrać..?
 
 
[Krzyho] 
Junior Admin


Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 463
Wysłany: 27 Sierpień 2010   

też lubię takie miejsca, tylko szkoda że zostały praktycznie same mury...
 
 
 
Meva
Junior Admin

Dołączył: 29 Paź 2007
Posty: 491
Wysłany: 28 Sierpień 2010   

ale jakie piekne :D
czuc ten klimat i to co sie w tych murach działo- po prostu sa zachowane - wlasnie w tym momencie jeszcze nie tkniete przez konserwatorow i nowych wlascicieli na tyle mocno, ze charakter i klimat zachowały- chyba ostatni moment by te mury zobaczyc takie jak sa... :bezsilny:
_________________
 
 
AlVi
Admin


Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 1142
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 29 Sierpień 2010   

Czyli wkrótce zapowiada się renowacja?
 
 
[Krzyho] 
Junior Admin


Dołączył: 08 Lis 2007
Posty: 463
Wysłany: 29 Sierpień 2010   

AlVi napisał/a:
Czyli wkrótce zapowiada się renowacja?

Wybudują od nowa ;)
 
 
 
AlVi
Admin


Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 1142
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 30 Sierpień 2010   

Uprzednio wysadzając ruiny w powietrze? :cwaniak:

:hehe:
 
 
wlodas54 
Fotoszpec ;)


Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 448
Wysłany: 30 Sierpień 2010   

ciekawa dyskusja: http://www.skyscrapercity...ad.php?t=507664

http://histmag.org/?id=3835
  
 
 
AlVi
Admin


Dołączył: 06 Lis 2006
Posty: 1142
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 30 Sierpień 2010   

Będę miała co czytać po pracy ;) Dzięki Włodas, faktycznie na tym forum jest sporo ciekawostek :)
 
 
Meva
Junior Admin

Dołączył: 29 Paź 2007
Posty: 491
Wysłany: 1 Wrzesień 2010   

Cytat:
Wspaniałym przykładem barku może być scenograficzny zamek „Krzyżtopór” w Ujeździe. Budowla jest w kształcie orła z rozpostartymi skrzydłami. Pięciobok bastionów, wysoka wieża wjazdowa, „uliczka”, elipsoidalny dziedzińczyk – to oprawa scenograficzna dla orszaku wjeżdżających gości. Sarmacką megalomanię uzupełniały serie portretów z podpisami i sentencjami, które znajdowały się w środku i na zewnątrz na czterokondygnacyjnych galeriach (tworzących mały dziedziniec).Na przedłużeniu osi znajdowała się wieża, w której sufit stanowiło szklane akwarium (wodę doprowadzano z przyległej studni). „Zamek w Ujeździe posiadał tyle wież – ile jest kwartałów w roku, sal wielkich – ile jest miesięcy, pokojów – ile jest tygodni, okien – ile jest dni w roku, głównych bram – ile jest dni w tygodniu.”[3]

Był też twierdzą obronną umocnioną murem i bramami, otoczony fosą, posiadający most zwodzony. Sam zamek zajmował powierzchnię 4 mórg. Jak moda wówczas nakazywała, obok zamku założono także 35 – morgowy ogród, gdzie drzewa i krzewy sprowadzono z Włoch. Pałac był budowany 13 lat (1631 – 1644). Fundatorem był Krzysztof Ossoliński – wojewoda sandomierski – herbu Topór. Na portalu wjazdowym z jednej strony umieszczony jest topór, z drugiej widnieje krzyż – to symbol kontrreformacyjnej dewocji. Budowlę zaprojektował Wawrzyniec Senes. „Senesowi udało się stworzyć połączenie zamku z pałacem, nowożytnej fortecy z otwartą rezydencją – dzieło niepowtarzalne, wyłamujące się przy tym z linii rozwoju stylowego architektury polskiej, a może częściowo i europejskiej.”[4]

Zamek lśnił swym przepychem tylko 11 lat, zaś sam właściciel cieszył się nim tylko jeden rok, gdyż w 1645 roku zmarł na atak serca. Zamek miał pecha do spadkobierców – młodo umierali. Obecnie jest w stanie ruiny. Wewnątrz zamku znajduje się obszerny dziedziniec, na którym odbywają się uroczystości, zabawy i imprezy kulturalno – oświatowe.

Brat Krzysztofa – Jerzy Ossoliński – kanclerz, wzniósł też zamek usytuowany na wysokim wzgórzu, nieopodal Ujazdu w Ossolinie. Zamek miał trzy bramy wjazdowe, 4 baszty, a wnętrza urządzone z wielkim przepychem. Był połączony podziemnym korytarzem z zamkiem w Ujeździe. Niestety do dzisiejszych czasów zachowała się tylko arkada mostu i fragmenty umocnień bastionowych.
_________________
 
 
Meva
Junior Admin

Dołączył: 29 Paź 2007
Posty: 491
Wysłany: 1 Wrzesień 2010   

na nute piesni "dziadowskiej" :P

Cytat:
Zamek

"Postawił go na skale Krzysztof Wojewoda,
Ossoliński, jak wówczas wymagała moda -
W kształcie orła. Broniły go wały wysokie
Od najścia nieprzyjaciół i fosy głębokie.
Pięciokątną figurę miała ta budowa,
Co się tak przedstawiało: brama jako głowa,
Dwie baszty niby skrzydła, a dalej dwie drugie
Wyglądały jakoby orle nogi długie,
Środek budowli - korpus, a z zachodniej strony
Okrągła sala niby ogon roztoczony".

"Baszt cztery przedstawiały cztery pory roku,
Dwie z jednego, a zaś dwie z drugiego znów boku.
Sal ogromnych rozmiarów, ni mniej ani więcej,
Tyle ich było, co w roku miesięcy.
Pokoi rozmaitych i przyjemnych oku
Tyle było w tym zamku, co tygodni w roku.
Okien różnych rozmiarów, taki gmach wspaniały
Tyle ich miał, z ilu dni rok składa się cały".

"Do bramy most prowadził przez fosę rzucony,
Lecz tylko do połowy - niby nieskończony,
Na silnych był arkadach, próżny do połowy,
Gdy bramę otworzono, to most był gotowy.
Żelazną bramę na noc gdy się zamykało,
To w tym czsie pół mostu zawsze brakowało,
Odźwierny, kiedy czynność otwierania spełniał,
Zarazem i czynności mostowej dopełnił".

"Po prawej stronie bramy, w ścianę wmurowany,
Jaśnieje krzyż ogromny, z kamienia ciosany.
Po lewej wielki topór - klejnot Toporczyków.
Nad wejściem, na tablicy jest parę wierszyków:
"Krzyż jest nasza obrona, krzyż nasza podpora,
W nim nadzieja, dziatecki naszego Topora".
Przy toporze tablica, poniżej tych wierszy,
Na niej rok tysiąc sześćset trzydziesty i pierwszy".

"Na bramie był u szczytu zegar umieszczony;
Dwóch murzynów młotami biło silnie w dzwony,
Czarni jako szatani, kręcone czupryny,
Jeden bijał kwadranse, drugi znów godziny.
A nawet zdawało się, że cyferblatami
Patrzył na wszystkie strony, jak orzeł oczami."
"Przez bramę na obszerny wchodzi się dziedziniec
Urównany calutki, jak bity gościniec;
Dawniej go tratowały husarskie kopyta,
A dziś na nim Krynicki zasiał korzec żyta".

"Naokło dziedzińca stajnie rozłożone
W suterenach, w ten sposób były urządzone:
Koń każdy był w framudze skryty do połowy,
Miał żelazną drabinkę i żłóbmarmurowy.
Nad żłobami zwierciadła umieszczone, aby
Miały się w czem przegłądać spasione araby.
W każdym miejscu porządek, czystość i wygoda.
Do stajni koniom sama dopływała woda,
Służba tylko w południe, wieczorem i rano
Sypała w żłoby owies zakładała siano".

"Były oprócz głównego, dwa dziedzińce małe,
Dziś krzewami dzikiemi zarośnięte całe,
Co nawet zwiedzającym swobodę utrudnia.
Jeden był od północy, drugi od południa.
Z pierwszego wchodziło się do głównej piwnicy,
Z drugiego do wspaniałej, zamkowej kaplicy.
Tu też była "wycieczka", którędy załoga
Zamkowa wychodziła, napadając wroga".

"Dalej były zbrojownie, składy, magazyny,
Kuchnie, różne komnaty dla licznej drużyny
Dworzan, kamerdynerów, lokai, furmanów,
A nad temi dopiero pokoje dla panów".

"Pod całym zamkiem lochy rozłożone składnie,
Jakie ich przeznaczenie - któż to dziś odgadnie!
W jakim celu pan zamku lochy te urządził?
Jak labirynt, gdzie niegdyś Tezeusz w nim błądził,
Tak i tu ciekawemu każdy zakręt zdradny.
Nie może się bez kłębka puszczać Aryadny,
Bo jeżeli podróżny tak się nie urządzi,
W podziemnych lochach z pewnością zabłądzi".

"Od wieków wieść przechodzi od ojca na syna,
Że lochami dojść można aż do Ossolina.
Dwa zamki dwaj magnaci z sobą połączyli,
Oddalone od siebie o półtorej mili.
Tym gościńcem podziemnym, czy to dniem czy nocą,
Przejeżdżał się pan zamku bogatą karocą.
Nie mogli nigdy wiedzieć sąsiedzi ciekawi,
Jak długo w którym zamku Wojewoda bawi".

"Sale zamku, pokoje alfreska zdobiły.
Na zewnątrz znów napisy rymowane były.
Nie mógł czas zniszczyć zgłosek - stoi napis cały-
Choć trzy wieki okrągłe nad tem pracowały -
Ani ręka łupieżcy, ni wojenne burze.
Nawet w głównym dziedzińcu, na zewnętrznym murze,
Są jeszcze wizerunki przodków - pod któremi,
Wielkimi literami, na murze rytemi,
Nazwiska, godność, stopień pokrewieństwa osób-
Jak oto pod tym właśnie jest napis w ten sposób:"

"Koreckiemu, miłemu mnie Samuelowi,
Sławnemu husarzowi i wojownikowi,
W nagrodę waleczności ten napis się święci
Na wieki, w honor domu jego i pamięci".
W samym środku ostatni napis dygnitarza,
Złotemi literami te słowa wyraża:
"Ojczyźnie mojej miłej, województwu memu,
W honor pamięci bratniej, domowi całemu,
Ten zamek Wojewoda Krzysztof na Tenczynie
Ossoliński ukończył". Pamięć nie zaginie-
Dotąd jeszcze jaśnieje napis nie zatarty
I rok tysiąc sześćsetny czterdziesty i czwarty."

"Pod tą salą okrągłą studnia dla wygody,
Dostarczała zamkowi czystej, zdrowej wody.
Sala na samym szczycie miała sufit szklany,
Wokoło szklane ściany i dach także szklany.
Od studni aż do wierzchu urządzono rury,
Któremi wodę z dołu ciągniono do góry,
Sam przeto strumień wody dopływał obficie.
Pływały złote rybki po szklanym suficie.
Gdy goście w uroczystość bawili domową,
Widzieli jak im ryby pływały nad głową".

"Wszystkie odrzewia pokoi, gzymsy kominkowe
Z alabastru rzeźbione albo marmurowe.
Dziś jeszce widzieć można owych ozdób szczątki,
O wspaniałości zamku świadczące pamiątki".

"Cała strona zachodnia na znacznej przestrzeni
Ogrodzona wokoło nasypem z kamieni,
To jest wałem z bramami na wszystkie trzy boki;
A wał taki, mniej więcej, sześć łokci wysoki

Zakreślał wielki ogród, gdzie bogini Flora
Roztaczała swój warkocz z rana do wieczora.
W ogrodzie znów altany, latem dla ochłody;
Resztę uzupełniały wiszące ogrody.
Widocznie róż najwięcej było w tym ogrodzie;
Najbardziej się podobał ów kwiat Wojewodzie;
Taki z mroków przeszłości wniosek się dobywa,
Gdyż lud dziś jeszcze ogród "różańcem"nazywa".
"Gdzieś stąpił, wszędzie cuda przepychu i sztuki,
Najpierwszych mecenasów gustu i nauki.
Wszystko się wysilało z rana do wieczora
Na upiększenie tego zamku Krzyżtopora".

"Lat trzynaście podobno zamek budowano,
I złotych pięć milionów gotówką wydano,
Oprócz wcale niepłatnych licznych robotników
I zabranych w czas wojen różnych niewolników".

"Któżby wtedy przewidział, że ten gmach wspaniały,
Takim kosztem wzniesiony, nie przetrwa wiek cały,
Że Skandynawów tłuszcza, bogactwem zwabiona
W swym barbarzyństwa szale zniszczenia dokona?
Nie myślał pewnie o tem Krzysztof Wojewoda,
Że syn jego jedyny, ta latorośl młoda,
Dla którego tak skrzętnie z ukończeniem spieszył,
Że tą drogą spuscizną nie będzie się cieszył;
Że majątek ulegnie takiej losu zmianie
I w ręce Kalinowskich przejdzie niespodzianie.
I następni dziedzice o tem nie wiedzieli,
Że w posiadanie Paców przejdzie po kądzieli;
Od tych Kajetan Sołtyk, ów biskup krakowski,
Nabył zamek i cały majątek Plantowski
I oddał w posiadanie synowcowi swemu
Sołtykowi - Korony naszej Podstolemu.
- Mnie wreszcie ten majątek znaczny, niespodzianie,
Dostał się razem z zamkiem po Sołtykach w wianie".

"Powyższe arcydzieła budownictwa,sztuki,
Król ostatni, miłośnik kunsztu i nauki -
Stanisław Poniatowski, prawie ze łzą w oku,
Tysiąc siedemset osiemdziesiąt i siódmego roku,
Gdy już tylko ruiną świeciła budowa,
Oglądał smutne szczątki, jadąc do Krakowa".

"I z każdym rokiem więcej tych ruin ubywa,
Opadają sklepienia, a gruzów przybywa;
Czas pastwi się nad niemi, lecz nie może strawić,
I długo jeszcze, długo musi się zabawić,
Nim potężne ruiny ulegną losowi;
Długo się jeszcze będą opierać wrogowi,
Świadczyć o silnej woli swego fundatora
I bogactwie dziedzica zamku Krzyżtopora,
Którego dzieło, chociaż przechodzi w zniszczenie,
Dziś jeszce wzbudza zachwyt, wprawia w podziwienie".

"Chociaż czas dziś urąga wspaniałej ruinie,
To niejeden zapewne wiek jeszcze przemine,
A podróżnych wciąż wabić będzie ten zakątek.
Spodziewając się znaleźć przeszłości pamiątek,
W gruzach, jak w drugich Tebach, rozrzuconych wszędzie,
Tu zbłąkany wędrowiec poszukiwać będzie".

"Teraz tylko mchy, chwasty od dołu do góry,
Ochraniają od słoty te olbrzymie mury.
Po salach, kędy niegdyś posadzki błyszczały,
Dziś sosny, jarzębiny, bzy powyrastały;
Między temi agresty, pozimki, maliny,
Gdzie dziatwa letnią porą wyprawia festyny,
Pnąc się po starych murach, urządza zabawki.
Pokoje i komnaty zalegają kawki,
Wróble, szpaki, kobusy, puszczyki i sowy,
Gnieżdżąc się, wylęgają co rok zastępnowy,
Który rojami z każdej wylatuje dziury,
Objąwszy w posiadanie przepotężne mury".

"Na wieży zamku bocian, wiecznie zadumany,
Śledzi w murach corocznie powstające zmiany -
Dziś pan ruin, o resztę troszcy się budowli,
Ilekroć razy z żerem powraca tu z Sowli,
Poważny, chciałby przejrzeć przyszłość niezbadaną,
Zakrytą przed wszystkimi tajemnicy ścianą.
Prawdziwy to filozof - któż temu zaprzeczy -
O znikomości ziemskich wciąż rozmyśla rzeczy;
Zdaje się, że przemówi, jeśli go zapytasz:
Vanitas vanitas et omnia vanitas."

"Ale powiedz nam jeszce, panie Kasztelanie,
Co znaczy wyłom w wale, w tej zachodniej ścianie?"
Kasztelan zamyślił się głęboko, a potem

Rzekł:
  "Wszyscy już z historyji dobrze wiemy o tem:
Gdy niecny Radziejowski tron i naród zdradził
I na zgubę ojczyzny Szwedów naprowadził,
A szlachta zamiast bronić Ojczyzny i Króla,
Garnęła się do Szweda, jak pszczoły do ula -
Szwed plądrował po kraju i łupił dzielnice,
Już nawet opanował obydwie stolice.
W własnym kraju, nie mając wiernej ziemi kąska,
Król, przez swych opuszczony, wyniósł się do Śląska.
Uganiał się za Szwedem sam Stefan Czarnecki,
A Częstochowy bronił ksiądz przeor Kordecki.
- Wtedy chytry Rakoczy ze swojemi hordy,
Przybył spiesznie do Polski na grabięż i mordy.
Tu właśnie niedaleko, pod Iwaniskami,
Spotkał go Karol Gustaw ze swymi Szwedami;
Tam oto, natych polach obóz rozlokował
I swego sprzymierzeńca w namiocie przyjmował,
A widząc ten w Ujeździe zamek przebogaty,
Zażądał od mieszkańców pieniężnej opłaty.
Z Iwanisk pod sam zamek Szwedzi się zbliżyli
Z rozkazem by natychmiast bramy otworzyli;

Kiedy jednak nieliczna zamkowa załoga
Nie chciała dobrowolnie w bramy puścić wroga,
Mówiąc, że tylko swojemu chce Królowi służyć,
Wtedy Szwed kazał zamek zrabować i zburzyć.
Długo się opierali przed Szwedów gromadą
Mieszkańcy tego zamku, męstwem, dobrą radą,
A kiedy nocną porą Szwedzi się pokładli
Spać, przez "wycieczkę" w wałach na obóz napadli.
Tam, gdzie stoi plebania, wpadłszy na nich społem,
Wysiekali znaczną liczbę Szwedów pod kościołem;
O tem świadczy ta góra głowami usiana,
Długo nie przykrytemi, nogami deptana,
Aż niedawno ksiądz pleban kazał je pochować
W tej górze kamieniami miejsce wybrukować"
"Po tej klęsce dopiero Szwed się przysposobił
Do szturmu, armatami wyłom w wale zrobił.
Załoga zaś, nie mogąc dłużej Szwedom sprostać,
Tą "wycieczką" podziemną miała się wydostać.
Wtedy zamek do szczętu złupili wrogowie,
A miejsce owo odtąd "ucieczką" się zowie."
Legenda

Kiedy wszystko zwiedzili, wśród miłej gawędy,
Pyta książę Galicyn: "są też tu legendy?...
- Tyle starych ruin w swem życiu zwiedzałem,
A zawsze się z ciekawą legendą spotkałem".
    Na to rzecze Kasztelan:
                  "Są i tu mój książę,
Zwykle do starych ruin legenda się wiąże.
Dobre żyje w pamięci - prawda to jest święta -
Ale złe jeszcze dłużej lud prosty pamięta.
I tu, kiedy wędrowiec wstąpi na te wały,
Będzie mu pokazywał i duży i mały
Trumnę blisko tej sali, gdzie według podania
Nieraz życie zawisło od psiego szczekania...
Gdzie podobno niejeden oddał Bogu duszę,
Co słyszałem z ust ludu, powtórzyć wam muszę".

"Kiedy jeszcze ten zamek i jego pokoje
Panów, dworzan i służby zapełniały roje,
W pobliżu tej sali, sterawszy wiek młody,
Mieszkała stara panna, krewna Wojewody
Złośliwa, którą niegdyś, pewnej życia wiosny,
Spotkał zawód nielada, bo zawód miłosny.
A taki ziębi serce i uczucia studzi!
Więc panna od tej pory czuła wstęt do ludzi.
Cierpieli na tem wielce słudzy i poddani,
Gdyż nie mogli dogodzić w niczym owej pani.
Nie lubiła nikogo ta jędza niesyta,
Tylko pieska białego, swego faworyta,
Który jej przez dzień cały na krok nie odbieżał,
A gdy siadła w fotelu, on u stóp jej leżał.
Piesek ów, w jej mniemaniu, złych ludzi poznawał -
Gdy kto przybył do pani, on na nogi wstawał,

Obchodził przybyłego, węszył z każdej strony,
Jeżeli nie zaszczekał - człowiek był zbawiony,
Na kogo zaszczekał ten piesek złośliwy,
Znaczyło, że przybyły pani nieżyczliwy.
Wtedy na rozkaz pani brali go siepacze...
Nie pomogły błagania, prośby ani płacze,
Pakowali do turmy, a tam na dnie lochu
Jęczał, głodem morzony i konał po trochu.
Długo się powtarzały takowe zabawy,
Aż im koniec położył wreszcie dramat krwawy".

"Przybył do starej panny dworzanin z daleka.
Ledwie stanął na progu, już nań piesek szczeka.
Pani, wedle zwyczaju, dzwoni na siepaczy -
Dworzanin wiedział dawno, co ów dzwonek znaczy.
Na kogo pies zaszczeka, ten będzie karany,
Więc na takie przyjęcie był przygotowany -
Pierwej zatem nim służba przybyła zamkowa,
Dworzanin się załatwił - spadła pani głowa.
Nie miał czasu zaszczekać piesek po raz drugi,
Poginęli od miecza - pani, pies i sługi.
Do lochu tego, miejsca cierpień i rozpaczy,
Zwalił ciała pani, psa i dwóch jej siepaczy.
W ten sposób zamek cały uwolnił od katów,
Siadł na koń i do swoich pojechał kamratów.
Bił sie potem lat cztery ów dworzanin śmiały
Za ojczyznę, aż wreszcie legł na polu chwały".

"Jest podanie, że w murach, bogate, obfite,
Na podźwignięcie zamku skarby są ukryte:
Za potrójnemi drzwiami te skarby schowane,
Każde drzwi na trzy zamki szczelnie zmykane.
Pierwsze drzwi są żelazne, a drugie dębowe,
Z masywnych zbite bali, trzecie jesionowe;
Na tych krzyż wyrobiony, na jednej połowie,
Na drugiej wielki topór zrobili majstrowie.
Kto odkryje to miejsce i aż tutaj zadzie,
Trzy klucze zawieszone na pierwszych drzwiach znajdzie,
Wszystkie trzy bardzo duże, misternej roboty:
Żelazny, drugi srebrny, a zaś trzeci złoty.
Tych kluczy, jak wieśc niesie, przeznaczenie takie:
Każdy klucz ma otwierać trzy zamki jednakie,
Żelazny - drzwi żelazne, srebrny drzwi dębowe,
A klucz złoty otwierać będzie jesionowe.
Za temi są trzy beczki rzędem ustawione
I pieniędzmi po same brzegi napełnione.
Pierwszą złotem napełnił pan zamku bogaty,
W niej też są same potrójne dukaty;
W drugiej srebrne talary, trzecia pełna miedzi.
Ale na tych beczułkach jakieś licho siedzi:
Kiedy śmiałek tam wejdzie - drzwi szybko zatrzaśnie -
A lampa lub pochodnia sama mu zgaśnie;
Ozwie się śmiech szatański wśród siarki zapachu,
Wtedy śmiałek omdlewa i ginie ze strachu.
Mówią, że skarby owe w lochu umieszczone,
Okrutną krzywdą ludzką były zgromadzone,
Więc też podobno nikt ich nie dostanie,
Nie znajdzie, aż się zadość ludzkiej krzywdzie stanie."
_________________
 
 
Meva
Junior Admin

Dołączył: 29 Paź 2007
Posty: 491
Wysłany: 1 Wrzesień 2010   

dawno temu pewien całkiem dobry rezyser filmow dokumentalnych i takich decko artystycznych tzn z wizja, zrobil film o tym zamku i o tej ruinie.

Film ów zaczynał sie scena jak to strazacy ochotniczej sp cwicza sobie na tych ruinach wchodzenie na mury...
Ktos go gdzies widzial, lub wie co to za film i kto go nakrecil?
A moze jest gdzies do zdobycia? (rowniez za kase)
_________________
 
 
wlodas54 
Fotoszpec ;)


Dołączył: 21 Lip 2007
Posty: 448
Wysłany: 2 Wrzesień 2010   

jakies filmiki o Krzyztoporze http://www.youtube.com/watch?v=aqu5HEcGP3Q



http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/422774
  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Theme xand created by spleen & Programosy modified v0.4 by warna